Dlaczego chore dzieci potrzebują marzeń?

Każdy z nas wie, że za charytatywną organizacją, stowarzyszeniem, czy też fundacją stoi chory człowiek pełen uczuć, strachu i niespełnionych życzeń. Jednak patrząc na ogromną ilość zakładanych zbiórek na leczenie najmłodszych podopiecznych, przed oczami mamy przede wszystkim liczby, kwoty i kosztorysy, tak niewyobrażalne i niezrozumiałe dla przeciętnego człowieka. Wskaźnik świeci na czerwono, bardzo powoli zbliżając się do wyczekiwanych przez rodziców 100%. Czytamy opis choroby, a łzy cisną się do oczu, bo w każdym kolejnym zdaniu uświadamiamy sobie, jak niesprawiedliwy jest los, który spotkał poszkodowaną rodzinę. Ile warte jest życie człowieka? Jaką kwotę trzeba zapłacić, aby podjęto się leczenia i próby ratunku małej istoty, która przecież jest dla kogoś całym światem? 

I ponownie skupiamy się na kwotach, organizatorach wołających o wsparcie, osiągnięciu celu i na leczeniu. To wszystko jest bardzo ważne, ale jeśli zatrzymamy się na chwilę, spojrzymy w oczy dziecka i posłuchamy go, to zrozumiemy, że jego myśli skierowane są w zupełnie w innym kierunku. Czy to kierunek nam znany? Czy potrafimy odgadnąć ukryte myśli i pragnienia małego człowieka? Najczęściej wystarczy zapytać…

W chorobie czy w zdrowiu – Ja wciąż jestem dzieckiem

Porozmawiajmy teraz o marzeniach. Czy gdy zupełnie niespodziewanie organizm małego człowieka atakuje choroba, magia znika, a marzenia przestają mieć znaczenie? A może wprost przeciwnie. Potęgują się one jeszcze bardziej? 

Dzieci to mali marzyciele. Bujają w obłokach przed snem i o poranku. Dalecy od praktycznych rozwiązań i teoretycznych założeń. Nie dla nich liczby, zamartwianie się i twarde stąpanie po ziemi. One są żądne przygód, ale nie takich ,,zwyczajnych’’, łatwo osiągalnych. Dzieci potrafią wybiec daleko poza swoje aktualne możliwości (chociażby rozwojowe czy fizyczne). Bycie przedszkolakiem lub uczniem przez cały długi rok szkolny to nie dla nich! Oni chcą spełniać się zupełnie w innych rolach, zdobywać szczyty i poznawać znamienitości. Po prostu chcą być SUPERBOHATERAMI. Posiadać moc i siłę do zdobywania świata. Jeśli dorośli wczują się w tok myślenia młodego pokolenia i spróbują wejść w ich magiczną krainę, to zrozumieją, że to właśnie marzenia sprawiają, że mały człowiek chce żyć i ma wolę walki.

Fundacja Make-A-Wish – Wypowiedz życzenie, a stanie się rzeczywistością 

I pomyśleć, że wszystko zaczęło się od jednego życzenia małego chłopca, który odkąd postawił samodzielnie pierwsze kroki, zapragnął być stróżem prawa. To nie była chwilowa zachcianka, kaprys czy też spontaniczny pomysł na karnawałowy kostium policjanta. To było marzenie Christophera Jamesa Greiciusa, pełnego entuzjazmu i energii 7-letniego chłopca chorego na białaczkę. To właśnie ten mały bohater, mieszkaniec jednego z miast w Arizonie w zupełnie nieplanowany sposób i nieświadomie zapoczątkował wspaniałą inicjatywę, która trwa do dzisiaj. 

Spełnienie jego marzenia było inspiracją, która dała początek fundacji Spełnij Marzenie (ang. Make-A-Wish) i od czasu powstania w 1980, odmieniła życie milionów małych pacjentów w Stanach Zjednoczonych. Make-A-Wish International pomaga spełniać pragnienia dzieci w prawie 50 krajach na 5 kontynentach świata. Życzenia przynoszą korzyści fizyczne i emocjonalne, a dzieciom z poważnymi chorobami dają większą szansę na przeżycie. Życzenia nie tylko pomagają małym pacjentom - mają także dalekosiężny, pozytywny wpływ na ich rodziny i społeczności. Innymi słowy, MARZENIA są siłą napędową wszystkiego, co robimy, ponieważ, mówiąc prościej, spełnione życzenia zmieniają życie.

Ponad 43 000 wolontariuszy, z potrzeby serca i tak zupełnie bezinteresownie oddaje się działaniom na rzecz fundacji. Realizacja misji to nie tylko uszczęśliwianie najmłodszych. To również spełnianie skrytych pragnień dorosłych, o lepszym – magicznym świecie, w którym nie ma chorób, smutków i ograniczeń. Świecie, w którym każdy (bez wyjątku!) może być, kim zechce i robić co tylko zapragnie. Make-A-Wish to wzruszająca podróż życzeń, która trwa od ponad 40 lat. To globalna społeczność, którą tworzą mali marzyciele i dorośli czarodzieje, którzy zrobią wszystko, aby każde życzenie było spełnione. 

Ciągle mam marzenia, które otworzą mi drogę do szczęścia i spełnienia

Polska Fundacja Mam Marzenie działająca od ponad siedemnastu lat na terenie naszego kraju to kolejny przykład szerzenia dobra, które skupia się na spełnianiu życzeń najmłodszych pacjentów. Niektórzy z pewnym niedowierzaniem i wątpliwościami patrzą na ideę tego rodzaju organizacji, bo przecież, jak to? Marzenia mają wpłynąć na przebieg i objawy choroby u dziecka? Czy warto ,,tracić czas’’ na spełnianie życzeń, zamiast spożytkować go na zbieranie kolejnych środków na leczenie? Gdy my dorośli, próbujemy racjonalnie podejść do choroby dziecka i skupić całą swoją uwagę na zapewnieniu mu, jak najlepszej, profesjonalnej pomocy, ono chce nam przekazać dokładnie to, co powiedziała pierwsza polska marzycielka Bogusia:

,,Więc pozwólcie dzieciom marzyć,
bo cóż złego jest w marzeniach?
Wszystko może się przydarzyć,
A gdy marzysz, świat się zmienia’’.

Marzenia nie dzielą ludzi na kolor skóry, miejsce zamieszkania, status materialny czy religię. Marzycielem jest każda mała istota ludzka. Nie trzeba długo szukać w pamięci, bo z pewnością wszyscy doświadczyliśmy kiedyś tego stanu. Dzieci żyją marzeniami na każdym kontynencie i w każdej sytuacji, której doświadczają. Budują w głowie swój własny, idealny świat, w którym dobro zawsze zwycięża, a podziały i ograniczenia nie istnieją. Jeśli możemy zrobić coś dobrego dla małego człowieka – to po prostu pozwólmy mu marzyć. Obserwujmy, rozmawiajmy oraz szanujmy prawo do marzeń i wypowiadania życzeń. Kto wie, być może ich realizacja wcale nie będzie poza naszym zasięgiem? 

Zależy nam na Tobie

Dlaczego piszemy o tym wszystkim? Centrala Lotów Sanitarnych to nie są tylko kosztorysy, profesjonalna obsługa i najwyższej jakości sprzęt lotniczy gwarantujący bezpieczny transport medyczny pacjenta. Centrala Lotów Sanitarnych to przede wszystkim zgrany zespół, który tworzą pełne empatii, współczucia i otwartości osoby. Nie pozwalamy sobie na absolutnie żadne ustępstwa i niedociągnięcia. Mały pacjent to największy skarb, który musi czuć się w naszych rękach bezpieczny. Każdy lotniczy transport pediatryczny przygotowujemy ze szczególną dbałością. Mamy najlepszą z możliwych aparaturę wykorzystywaną w przypadku pacjentów pediatrycznych, a za każdą decyzją związaną ze stanem zdrowia w czasie lotu stoi doświadczony pediatra przebywający na pokładzie. 

W naszych działaniach nie sposób odłożyć emocji na bok. Towarzyszą nam one każdego dnia podczas współpracy z rodzinami małych pacjentów i w czasie transportu. Trzymamy kciuki, kibicujemy, wspieramy poprzez zbiórki, wierzymy i mamy nadzieję. Czy my także marzymy? Jasne, że tak! Marzymy o świecie, w którym ból i cierpienie będą dla dzieci zupełnie obcym zjawiskiem. 

Czy masz jakieś pytania?

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o oferowanym przez nas transporcie medycznym samolotem, zapoznaj się z naszą listą często zadawanych pytań (FAQ).

Skontaktuj się z nami

Członkowie naszego zespołu są dostępni 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, gotowi odpowiedzieć na każde Twoje pytanie. Możemy szybko zorganizować prywatny lot medyczny na całym świecie. Proszę skontaktuj się z nami:

Wracam